Społeczność
Cookletter miesiąca - sierpień 2010
PozytywnaKuchnia
Czy gotowanie to Twój sposób na życie?Zaczęło się od hobby, jeszcze w czasach na przełomie liceum i studiów. Zainteresowanie gotowaniem przerodziło się w pasję, a z czasem pasja stała się też pomysłem na życie. Mam nadzieję, że niebawem nastąpi dzień, w którym będę mogła powiedzieć, że sprawiające mi tak ogromną satysfakcję gotowanie jest też moim źródłem dochodu. Na razie, oprócz samego gotowania, zajmuję się jeszcze kilkoma innymi rzeczami, ale wszystko idzie w dobrym kierunku :).
Kiedy zaczęłaś przygodę z kulinariami?Jako mała dziewczynka lepiłam pierogi z babcią albo z mamą. Wciągało mnie też ustawianie w jednym rządku, obok siebie, foremek na babeczki, następnie układanie w nich po jednym ziarenku białej fasolki, potem dokładanie kolejnych składników. Chyba wtedy wszystko się tak naprawdę zaczęło :).
Jaka jest Pozytywna Kuchnia od kuchni?Niecierpliwa (śmiech). Nie potrafię odejść od kuchenki, w której piecze się ciasto. Cały czas czekam, kiedy wreszcie będę mogła je wyjąć i zjeść. Gotowanie połączone z fotografią i filmowaniem wymaga dobrej organizacji -
w mojej kuchni jest sporo miejsca, ale gdy poustawiam wokół stołu lampy, blendę, w jednej ręce trzymam aparat, a w drugiej szarą tablicę do pomiaru balansu bieli czy ekspozycji, robi się odrobinę tłoczno. Wszystkie składniki i naczynia muszę mieć przygotowane na wierzchu, jeszcze przed gotowaniem. Nie mogę sobie pozwolić na przesuwanie różnych sprzętów w poszukiwaniu zaginionej patelni czy łyżki cedzakowej ;).
Zakochałam się w kremowych sernikach i mogłabym przyrządzać je bez końca, w różnych kombinacjach. Ostatnio faworytem jest w mojej kuchni sernik nowojorski (http://Cooklet.com/Recipe/details/355/Sernik-nowojorski).
Jaki rodzaj kuchni preferujesz?Preferuję lekkie, zdrowe i przyjemne gotowanie. Uwielbiam potrawy, których przygotowanie nie trwa zbyt długo, nie wymaga zbyt wielu składników, które świetnie smakują i pięknie wyglądają na talerzu. Wtedy mam ucztę dla wzroku, węchu i smaku :).
Czy masz idola kulinarnego, który Cię inspiruje?Zainspirowała mnie niedawno historia Julii Child (przyp. Cooklet - http://pl.wikipedia.org/wiki/Julia_Child) i gdzieś podświadomie też chciałabym mieć z moim widzem tak świetny kontakt jak ona. I taką osobowość! O napisaniu grubego tomiszcza z przepisami nie wspomnę :).
Co mogłabyś poradzić kuchennym nowicjuszom?Zaczynać od prostszych potraw i stawać się mistrzem w ich przyrządzaniu. W pierwszej kolejności idzie dobry smak, ale warto przyglądać się estetyce podania i poprawiać to i owo. Nauczyć się spoglądać na swoje dzieła krytycznym okiem i słuchać uwag innych. I przede wszystkim - traktować gotowanie jako przyjemność i dobrą zabawę. Potrawy, w których przygotowanie wkładamy odrobinę miłości, zawsze smakują lepiej.
Czy jest coś, co podoba Ci się w platformie Cooklet? Najbardziej podoba mi się wyróżnienie "Cookletter miesiąca", którym mnie nagrodziliście! (śmiech). Platforma jest przejrzysta, szybko dodaje się nowe przepisy. Najważniejsze, że mogę automatycznie dotrzeć do nowych Czytelników z zagranicy - moje przepisy automatycznie tłumaczą się na język angielski. Bardzo podoba mi się funkcja książki kucharskiej - taki nowy sposób gromadzenia ulubionych przepisów świetnie się sprawdzi, zwłaszcza wśród osób, które podróżują, często się przeprowadzają lub po prostu nie mają w swoich kuchniach miejsca na dużą ilość książek kucharskich.



