header

Akademia

Boże Narodzenie na świecie - „Pomysły na przepisy czerpię od mojej mamy”

{"r":"4","en":false,"aj":true,"ct":"Article","ac":"UpdateArticleRate","id":"21","cb":"rating.academyRefresh();"}
22 grudnia 2010

O swoim podejściu do Świąt, o samodzielności, inspiracjach i przywiązaniu do rodziny opowiada nam Ewelina Majdak prowadząca blog  'Around the Kitchen Table'

To co dla mnie zawsze było najważniejsze (i nie sądzę, żeby kiedykolwiek to się zmieniło) to czas spędzony z bliskimi mi osobami. Kiedyś nawet próbowałam znaleźć przyczynę mojego sposobu patrzenia na Święta i myślę, że głównym powodem była wczesna ‘emigracja’ z domu rodzinnego. Bycie samodzielną to wspaniałe uczucie, ale nasza tęsknota za bliskimi wzrasta wprost proporcjonalnie do tego jak daleko od nich mieszkamy. Święta mają w sobie coś magicznego. Atmosfera, która je otacza i przenika aż prosi o wzmożoną tęsknotę za tym, co kochamy i czego nam na co dzień brakuje. Oczywiście przygotowywanie świątecznych potraw czy ubieranie choinki to też magia, ale tak naprawdę czym jest zastawiony stół i mieniąca się choinka, jeśli nie otaczają nas bliscy nam ludzie?

Kluski z makiem to moja ulubiona potrawa wigilijna. Oczywiście zarówno masa makowa i makaron muszą być domowe! Nie wyobrażam sobie Wigilii bez tej potrawy. Na drugim miejscu są łazanki z kapustą i grzybami, zapiekane z chrupiącą skórką na wierzchu oraz pieczone pierogi mojej Babci (z kaszą gryczaną i białym serem oraz te drugie z kapustą i grzybami). Muszę powiedzieć, że nie przepadam za barszczem z uszkami, chociaż moja Mama lepi najlepsze uszka na świecie. Ale postaw przede mną talerz barszczu i talerz klusek z makiem to zobaczysz co zniknie w mgnieniu oka!

Pomysły na przepisy czerpię od mojej Mamy. Moja Mama jest genialną Panią Domu i fantastycznie gotuje. To dzięki niej moja pasja zakiełkowała we mnie i rośnie w siłę z dnia na dzień. Oczywiście kiedy podziwiam świąteczne potrawy w pięknie wydanych książkach kulinarnych czy na blogach moich koleżanek to aż mnie skręca, żeby wypróbować coś nowego, ale ja jestem tradycjonalistką. Dlatego nie wyobrażam sobie przygotowywania na Święta potraw z obcej mi kuchni, w duchu której nie dorastałam. Lubię przepisy mojej Mamy, co nie znaczy że czasem nie eksperymentuję. Czasem dodaje brakujące smaki i zazwyczaj te dodatki okazują się być strzałem w przysłowiową 10!

Jak już wspomniałam wcześniej, jestem silnie związana z moją rodziną. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym samolubnie wyjechać i spędzić święta na nartach czy wygrzewając się na jakiejś egzotycznej plaży. Cały aspekt religijny mnie zupełnie nie interesuje, ale gdybym z jakieś przyczyny nie mogła świąt spędzić w domu, to bym była najbardziej nieszczęśliwą osobą na świecie. Zazwyczaj rutyna mnie nudzi, jestem osobą która musi żyć w zmieniającym się otoczeniu, ale Święta są wyjątkiem. Po prostu wiem, że będę szczęśliwa i spełniona, kiedy w ten czas będę otoczona bliskimi mi osobami.



Jako Zawszepolka pod choinką chciałabym znaleźć propozycję wydania swojej książki kulinarnej, a jako Ewelina chciałabym znaleźć wymarzony obiektyw Canona. No może dwa :) Ale to by już była czysta zachłanność…

Profil Eweliny Majdak na Cooklecie: EwelinaMajdak

Użytkownik:
pamiętaj mnie
Hasło:
zaloguj się
preloader
Proszę czekać..


{"r":"3","en":false,"n":"","cb":null}