header

Akademia

Grudniowe włoskie ciekawostki

{"r":"4","en":false,"aj":true,"ct":"Article","ac":"UpdateArticleRate","id":"66","cb":"rating.academyRefresh();"}
5 grudnia 2011
Ostatni dzień grudnia zbliża się małymi kroczkami. W tym miesiącu w Toskanii nie ma zbyt dużo świąt związanych z jedzeniem. Być może robią one wolne miejsce dla dużych i małych targów świątecznych. Nadchodzi przecież czas, w którym myślimy o prezentach dla najbliższych.
W supermarketach półki uginają się pod typowymi ciastami bożonarodzeniowymi: Panettone i Pandoro. Już chyba mało kto przygotowuje je własnoręcznie w domu. Jeśli nie przepadamy za dużą dystrybucją możemy wybrać się do pobliskich cukierni, gdzie wypiekane są wspaniałe ciasta świąteczne. Niektóre dodatkowo pakowane są tak pięknie, że spokojnie mogą stać się prezentem dla najbliższych lub znajomych.

Kiedy najemy się już do syta Pandoro lub Panettone i minie okres świąteczny, czeka na nas sylwestrowy wieczór (kolacja - cenone di Capodanno), a wraz z nim zabawa na całego. We Włoszech w ten dzień podaje się danie z soczewicy. A to dlatego, że podobno ta roślina strączkowa przynosi pieniądze! Zawsze  interesowała mnie ta tradycja i próbowałam dowiedzieć się czegoś więcej. Istnieją przynajmniej dwie teorie odnoszące się tego rytuału: mówi się, że soczewica przynosi pieniądze gdyż formą przypomina monety.  Druga: w dawnych czasach mięso kosztowało zbyt drogo i niektórzy musieli zastąpić je talerzem soczewicy. Dzięki temu mogli zaoszczędzić trochę pieniędzy. Moim zdaniem ta teoria musi być czytana z przymrużeniem oka. Przecież skoro ubodzy nie mieli pieniędzy, to również nie mieli z czego oszczędzać.

Tak czy inaczej danie z soczewicy należy do pożywnej i smakowitej kuchni. Ta roślina strączkowa zawiera takie witaminy jak: A, B1, B2, B6, C, PP, magnez, fosfor, żelazo, sód, potas, wapń. Uprawiana była już 2 tysiące lat p.n.e. Jej nasiona były podstawą wyżywienia w Starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie. Jest jednym z ulubionych dań Wegetarian.



Soczewicy nie zabraknie oczywiście w Toskanii. Przed okresem świątecznym można kupić ją nie tylko w zwykłym opakowaniu. Można również znaleźć ładne, kolorowe opakowania, które mogą nadawać się na prezent. W Toskanii soczewicę przyrządza się z boczkiem oraz kiełbaską. Jednak w domu mojej teściowej nie dodaje się mięsa. Taką właśnie wersję przepisu chcę Wam przedstawić. Gorące danie jest wyśmienite, a co najpiękniejsze: wokół roznosi się zapach świeżych warzyw, w których lenticchie (tłum. soczewica) zostały ugotowane/uduszone.

Wszystkim Cookleterom życzę wspaniałych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz pięknego, pełnego inspiracji Nowego Roku! Miłego gotowania świątecznego!

Autorem artykułu jest Aleksandra Seghi, prowadząca blog Moja Toskania oraz autorka książki Smaki Toskanii.
Profil na Cooklecie: AleksandraSeghi
   
Użytkownik:
pamiętaj mnie
Hasło:
zaloguj się
preloader
Proszę czekać..


{"r":"3","en":false,"n":"","cb":null}